Witam po dłuższej przerwie. Była spowodowana brakiem passów do bloga. Komputer na którym je zapisałam, zjebał się i utraciłam ważne pliki. W każdym razie znalazłam maila oraz hasło, więc mogę kontynuować pisanie.
Dziś lekki temat, bo nie mam siły na nic bardziej skomplikowanego, mianowicie filmy warte obejrzenia. Krótkie opisy i recenzje - ostrzegam, że to tylko moje opinie.
SZYBCY I WŚCIEKLI
7 filmów z tej serii, każdy świetny. Film fabularny opowiadający o zmaganiach samochodowych gangów. Dużo drogich aut, kobiet, humoru i akcji. Na początku byłam sceptycznie nastawiona, ale po pierwszej części zakochałam się w nim. Polecam serdecznie.
PIĘKNY UMYSŁ
Film biograficzny geniusza matematycznego - Johna Nasha, który został zatrudniony w wywiadzie wojskowym, co wpłynęło na rozwój jego schizofrenii. Piękny film psychologiczny, bohater wypowiada podczas gali wręczenia Nobla ważne słowa: "Zawsze wierzyłem w liczby. W równania i logikę, które pozwalają odkryć sens. Ale po życiu poświęconym takim poszukiwaniom... pytam, czym jest logika? Gdzie ukryty jest sens? Moje poszukiwania wiodły mnie przez świat fizyczny, metafizyczny, urojony i z powrotem. I dokonałem najważniejszego odkrycia w mojej karierze. W moim życiu. Tylko w tajemniczych równaniach miłości można odnaleźć prawdziwy sens."
ROCKY
Seria filmów o tematyce bokserskiej, których głównym bohaterem jest Rocky Balboa.
Seria daje wiele emocji, oglądając walki Rocky'ego sama zaciskałam pięści i denerwowałam się, gdy został uderzony. Jest w nim ukazane, że marzenia warto spełniać.
Sylvester Stallone napisał scenariusz "Rocky'ego" w trzy dni.Jedna z wytwórni filmowych chciała kupić scenariusz za 400 tysięcy dolarów i obsadzić Ryana O'Neila w roli głównej. Stallone nie sprzedał scenariusza, gdyż chciał sam zagrać Rocky'ego. Gdy później Paramount zgodził się na jego warunki, dał mu zaledwie 50 tysięcy dolarów za rolę i scenariusz plus 10% zysków.
CHAMPION, CHAMPION 2, CHAMPION 3: ODKUPIENIE
Trzy historie, jeden motyw: nielegalne walki w zakładach karnych. Osobiście najbardziej podobała mi się 3 część, ale pozostałe dwie również warto obejrzeć. CHAMPION: Mistrz świata wagi ciężkiej zostaje skazany za gwałt. W więzieniu otrzymuje propozycję stoczenia walki bokserskiej z czempionem zakładu karnego.
CHAMPION 2: George "Iceman" Chambers zostaje wrobiony w przemyt narkotyków. Trafia przez to do rosyjskiego więzienia, gdzie odbywają się mistrzostwa bokserskie.
CHAMPION 3: Pomimo kontuzji kolana Boyka decyduje się na udział w eliminacjach do mistrzostw świata, gdzie walczą najlepiej wytrenowani więźniowie.
OCULUS
Kaylie Russell stara się oczyścić z zarzutów skazanego za morderstwo brata. Chce dowieść, że przestępstwo zostało popełnione przez istoty nadprzyrodzone (a dokładniej przez lusto). Laska ma niemal obsesję na tym punkcie. Lustro faktycznie zmienia rzeczywistość. Film poryty, polecam.
PRZERWANA LEKCJA MUZYKI
Akcja filmu toczy się w szpitalu psychiatrycznym. Angelina odwaliła kawał dobrej roboty. Susanna poznaje Lisę w wymienionym wyżej szpitalu. Od niej uczy się akceptacji siebie. "Tematyka tego filmu jest dość trudna, gdyż pokazuje, że niemożność podjęcia pewnych rozsądnych, mieszczących się w ustalonych normach decyzji, kwalifikuje się pod odpowiednie leczenie."
BABEL
Musiałam obejrzeć na polski kilka filmów, w nich znalazł się między innymi "Babel".Chciałam to jak najszybciej odklepać, myśląc, że skoro nauczycielka każe nam to obejrzeć, to musi być nudne - bardzo się wtedy pomyliłam. Cztery historie rozgrywające się w różnych krajach połączone jednym wydarzeniem. Japoński myśliwy zostawia marokańskiemu pasterzowi strzelbę, z której zostaje postrzelona amerykańska turystka. Film o niemożności komunikacji pomiędzy ludźmi - coś jak biblijny Babel.
***
Mam nadzieję, że komuś tym pomogłam. Jeśli zastanawialiście się co obejrzeć, to macie już odpowiedź. Miłego wieczoru!
______
ask.fm/maadzialenaaa
GG:704308
piątek, 14 sierpnia 2015
czwartek, 1 stycznia 2015
7 |Kłamstwa.|
Czym jest kłamstwo?
To wypowiedź zawierająca informacje niezgodne z przekonaniem o stanie faktycznym. Kłamca przekazuje informacje niezgodne z jego przekonaniem o rzeczywistości z intencją, by zostały one wzięte za prawdziwe - ciocia Wiki jak zawsze pomocna.
Często gardzimy kłamstwami, przecież nikt nie lubi być oszukiwany. Poznając prawdę czasem bardziej boli nas fakt, że ktoś skłamał, niż brutalna prawda. Są one uznawane za grzech oraz zło, tymczasem każdy z Nas kłamie.
***
Po co kłamiemy?
Po to, by osiągnąć pożądany efekt, uniknąć konsekwencji lub bronić osób trzecich, kłamiemy ze strachu, kłamiemy, by komuś sprawić przyjemność.
Kłamstwa ułatwiają nam nawiązanie kontaktu z innymi ludźmi. Przecież jak poznaje się kogoś nowego, załóżmy, że chłopak poznaje dziewczynę - najczęściej chce ją zbajerować, wyolbrzymiając i koloryzując - niby tylko mijanie z prawdą, której ukłonił się po drodze, a jednak wciąż jest to kłamstwem.
Przedstawia swoje ambitne plany, których nigdy w życiu nie ma zamiaru zrealizować tylko po to, by lepiej wypaść w jej oczach i szybciej ją zdobyć.
Gdybyśmy przestali kłamać, prawdopodobnie większość naszych relacji uległaby rozpadowi.
Ile razy zdarzało się, że mówiliście komplement, choć wcale tak nie myśleliście? Nawet taki banał jak "Fajna bluzka" potrafi poprawić komuś samopoczucie i w ten sposób staje się dowartościowany, co nie zmienia faktu, że koleżanka w tej bluzce wygląda jak zgniła cytryna z nadwagą. Ale pewnie, niech choć na chwilę zagości uśmiech na jej twarzy.
***
Mniejsze i większe kłamstwa.
Potrafimy okłamać jakąś osobę, że wygląda w czymś dobrze, że coś nam się podoba, że smakuje nam jej kuchnia, choć tak naprawdę jest okropna. Jest to mniejsze kłamstwo, dlatego, że sprawiamy tym przyjemność drugiej osobie. Źle patrzeć na czyjąś zawiedzioną i smutną minę, gdy przed chwilą na twarzy gościł uśmiech. Okłamując drugą osobę w sprawie np. wiersza, który napisała, zakłócamy jej pogląd na własną twórczość. Mówimy, że coś nam się podoba, ta osoba się cieszy, a później dostajemy więcej tego do oceny i pojawia się myśl: "Kurwa, w co ja się wpakowałam? To beznadzieja.". I nadal brniemy w kłamstwo, nie wiedząc kiedy przestać, bo sprawiamy radość tamtej osobie.
Większe kłamstwo to takie w sprawie uczuć lub popełnienia przestępstwa, diagnozy.
" - Skarbie, przyjedziesz dziś do mnie? Siedzę z gorączką i bólem głowy...
- Eee, dzisiaj nie dam rady, bo yyy moja babcia jest w szpitalu/mój pies umiera/sam się źle czuje ehe, ehe.
- A co to za muzyka w tle? I co to za dziewczyna, która krzyczała Twoje imię?!
- To moja mp4/mój telewizor, a ta pani to pielęgniarka/to przecież moja mama."
Serio? Szczytem chamstwa jest okłamywanie i niepotrafienie odbyć szczerej rozmowy. Ile można się migać?
Kobieta kocha, czeka na swojego partnera, potrzebuje go, a on ją zdradza. Bawi się jej uczuciami, ona jest niepewna, boi się utraty, więc pyta:
" - Kochasz mnie jeszcze?
- Ależ oczywiście, że Cię kocham! " - chyba najczęściej mówione kłamstwo.
Co do zabójstw - gdy ktoś jest świadkiem, powinien mówić prawdę. Wiadomo, strach robi swoje, ale być może uratuje tym sposobem inne istnienie lub kilka istnień. Poza tym dostaje opiekę i nadzór policji, jeśli sprawca zbrodni byłby naprawdę niebezpieczny.
Ludzie nie chcą zeznawać w obawie o swój los, o swoje życie, bezpieczeństwo i kłamią, wymyślają sobie przeróżne alibi, nie potrafią się przyznać. Po prostu znaleźli się w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwej porze.
Chciałabym znać prawdę, gdybym była umierająca - lepsze to, niż słuchanie, że wyzdrowieję i że będzie dobrze. Ale może tylko ja jestem taka dziwna. Chciałabym wiedzieć ile mam czasu.
Innym kłamstwa pomagają, dają wiarę i znajdują w sobie siłę, by walczyć o kolejny dzień.
Wierzą, że wyjdą z choroby, że wszystko będzie w porządku, zamiast izolować się i użalać nad sobą.
Niektórym potrzebna jest taka nadzieja, zapewnienie ze strony bliskich, ale LEKARZ nie powinien tego robić.
***
Znalazłam coś takiego:
Kłamiąc usprawiedliwiamy siebie samych, jeśli mamy odpowiedni zasób słownictwa. W końcu "kłamstwo w dobrej wierze" nadal nim pozostaje. Wcale nie jest w dobrej wierze, ale trzeba jakoś uspokoić swoje sumienie.
***
Mówienie prawdy bywa bolesne, ale trzeba ją powiedzieć i przyjąć na siebie wszelkie konsekwencje.
Ludzie kłamią notorycznie, inni starają się tego nie robić, ale i tak im to nie wychodzi.
Dlaczego najgłupszy wybór? Bo za prawdę dostaje się nienawiść i psuje się nią relacje z innymi osobami.
Nie wiem czy jest ktoś, kto nigdy nie skłamał - no, może jakieś niemowy.
Ukrywanie emocji jest na porządku dziennym. Prawda, która miała nas wyzwolić, jest tylko fikcją.
Chyba nie każdy dałby sobie radę z czymś takim na co dzień:
***
Jedno kłamstwo, które uszło płazem, chcemy powtarzać. Mamy nadzieję, że znów się uda. W końcu zaczynamy się w nich gubić.
Wolimy wierzyć w te wszystkie nieprawdziwe słowa, bo tak jest lepiej. Nie każdy przyjmie do wiadomości prawdę, bo po prostu nie chce.
Jesteśmy karmieni fałszem cały czas, nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Im większe kłamstwo, tym bardziej w nie wierzymy. Kłamiemy nawet w rozmowie o pracę. Kłamiemy, gdy nie chcemy czyjejś wizyty.
Kłamiemy z powodem braku pracy domowej. Kłamiemy z uczuciami. Kłamiemy, by wzmocnić pozycję społeczną. Kłamiemy, bo możemy.
Zatajenie prawdy również jest kłamstwem, mają taki sam skutek. No tak, w końcu milczenie jest złotem, a ludzie lubią pieniądze i kosztowności.
Jak rozpoznać kłamstwo?
Każdy kłamie inaczej, zależy od tego czy jesteśmy dobrymi obserwatorami.
Za szybkie odpowiedzi, unikanie wzroku, gubienie się w zeznaniach...
Więcej tutaj: http://joemonster.org/art/28169
Jak myślicie - lepsza prawda czy słodkie kłamstwa?
Tak poza tym - powodzenia w leczeniu kaca! Szczęśliwego Nowego Roku - być może ten będzie lepszy, niz poprzednie, a Wy znajdziecie w sobie siłę, by dokonywać zmian.
_________________
ask.fm/maadzialenaaa
GG: 704308
To wypowiedź zawierająca informacje niezgodne z przekonaniem o stanie faktycznym. Kłamca przekazuje informacje niezgodne z jego przekonaniem o rzeczywistości z intencją, by zostały one wzięte za prawdziwe - ciocia Wiki jak zawsze pomocna.
Często gardzimy kłamstwami, przecież nikt nie lubi być oszukiwany. Poznając prawdę czasem bardziej boli nas fakt, że ktoś skłamał, niż brutalna prawda. Są one uznawane za grzech oraz zło, tymczasem każdy z Nas kłamie.
***
Po co kłamiemy?
Po to, by osiągnąć pożądany efekt, uniknąć konsekwencji lub bronić osób trzecich, kłamiemy ze strachu, kłamiemy, by komuś sprawić przyjemność.
Kłamstwa ułatwiają nam nawiązanie kontaktu z innymi ludźmi. Przecież jak poznaje się kogoś nowego, załóżmy, że chłopak poznaje dziewczynę - najczęściej chce ją zbajerować, wyolbrzymiając i koloryzując - niby tylko mijanie z prawdą, której ukłonił się po drodze, a jednak wciąż jest to kłamstwem.
Przedstawia swoje ambitne plany, których nigdy w życiu nie ma zamiaru zrealizować tylko po to, by lepiej wypaść w jej oczach i szybciej ją zdobyć.
Gdybyśmy przestali kłamać, prawdopodobnie większość naszych relacji uległaby rozpadowi.
Ile razy zdarzało się, że mówiliście komplement, choć wcale tak nie myśleliście? Nawet taki banał jak "Fajna bluzka" potrafi poprawić komuś samopoczucie i w ten sposób staje się dowartościowany, co nie zmienia faktu, że koleżanka w tej bluzce wygląda jak zgniła cytryna z nadwagą. Ale pewnie, niech choć na chwilę zagości uśmiech na jej twarzy.
***
Mniejsze i większe kłamstwa.
Potrafimy okłamać jakąś osobę, że wygląda w czymś dobrze, że coś nam się podoba, że smakuje nam jej kuchnia, choć tak naprawdę jest okropna. Jest to mniejsze kłamstwo, dlatego, że sprawiamy tym przyjemność drugiej osobie. Źle patrzeć na czyjąś zawiedzioną i smutną minę, gdy przed chwilą na twarzy gościł uśmiech. Okłamując drugą osobę w sprawie np. wiersza, który napisała, zakłócamy jej pogląd na własną twórczość. Mówimy, że coś nam się podoba, ta osoba się cieszy, a później dostajemy więcej tego do oceny i pojawia się myśl: "Kurwa, w co ja się wpakowałam? To beznadzieja.". I nadal brniemy w kłamstwo, nie wiedząc kiedy przestać, bo sprawiamy radość tamtej osobie.
Większe kłamstwo to takie w sprawie uczuć lub popełnienia przestępstwa, diagnozy.
" - Skarbie, przyjedziesz dziś do mnie? Siedzę z gorączką i bólem głowy...
- Eee, dzisiaj nie dam rady, bo yyy moja babcia jest w szpitalu/mój pies umiera/sam się źle czuje ehe, ehe.
- A co to za muzyka w tle? I co to za dziewczyna, która krzyczała Twoje imię?!
- To moja mp4/mój telewizor, a ta pani to pielęgniarka/to przecież moja mama."
Serio? Szczytem chamstwa jest okłamywanie i niepotrafienie odbyć szczerej rozmowy. Ile można się migać?
Kobieta kocha, czeka na swojego partnera, potrzebuje go, a on ją zdradza. Bawi się jej uczuciami, ona jest niepewna, boi się utraty, więc pyta:
" - Kochasz mnie jeszcze?
- Ależ oczywiście, że Cię kocham! " - chyba najczęściej mówione kłamstwo.
Co do zabójstw - gdy ktoś jest świadkiem, powinien mówić prawdę. Wiadomo, strach robi swoje, ale być może uratuje tym sposobem inne istnienie lub kilka istnień. Poza tym dostaje opiekę i nadzór policji, jeśli sprawca zbrodni byłby naprawdę niebezpieczny.
Ludzie nie chcą zeznawać w obawie o swój los, o swoje życie, bezpieczeństwo i kłamią, wymyślają sobie przeróżne alibi, nie potrafią się przyznać. Po prostu znaleźli się w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwej porze.
Chciałabym znać prawdę, gdybym była umierająca - lepsze to, niż słuchanie, że wyzdrowieję i że będzie dobrze. Ale może tylko ja jestem taka dziwna. Chciałabym wiedzieć ile mam czasu.
Innym kłamstwa pomagają, dają wiarę i znajdują w sobie siłę, by walczyć o kolejny dzień.
Wierzą, że wyjdą z choroby, że wszystko będzie w porządku, zamiast izolować się i użalać nad sobą.
Niektórym potrzebna jest taka nadzieja, zapewnienie ze strony bliskich, ale LEKARZ nie powinien tego robić.
***
Znalazłam coś takiego:
naszej
kulturze konwencje grzecznościowe niejednokrotnie zabraniają powiedzieć
prawdę i dlatego tak często uprawiamy "gry grzecznościowe".
Psychologowie nazywają to "białym kłamstwem". Kłamiemy z
obawy, by kogoś nie urazić. Albo gdy chcemy ochronić go przed
doznawaniem przykrych przeżyć. Cel jest szczytny, dlatego niechętnie
nazywamy to kłamstwem. Wolimy powiedzieć: "robię coś w dobrej wierze".
Inaczej jest z "kłamstwem czarnym". Tutaj mówimy
nieprawdę po to, aby osiągnąć istotną dla nas korzyść, np. zepsuć dobry
wizerunek jakiejś osoby. Pamiętajmy, że między bielą i czernią jest
wiele odcieni szarości. Psychologowie dokonali jeszcze jednego podziału,
wyróżnili kłamstwo bierne i aktywne. Bierne oznacza
mówienie prawdy, ale nie do końca. Przykładem takiego kłamstwa jest
powiedzenie osobie, która do nas dzwoni: "Nie mogę teraz z tobą
rozmawiać, bo idę na ważne spotkanie". W rzeczywistości jednak chodzi
np. o wizytę u fryzjera. Chcemy w ten sposób zapobiec interpretacji,
która mogłaby źle wpłynąć na naszą relację (np. żeby osoba dzwoniąca nie
pomyślała, że fryzjer jest ważniejszy od rozmowy z nią). Aktywne
kłamstwo polega na preparowaniu informacji nieprawdziwych. Gdybyśmy
chcieli skłamać aktywnie, powiemy raczej: "Nie mogę teraz rozmawiać,
właśnie rozpoczynam spotkanie z ważnym klientem"
http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/dusza/kamstwo-nasze-powszednie-czyli-dlaczego-mowimy-nieprawde_34457.html
http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/dusza/kamstwo-nasze-powszednie-czyli-dlaczego-mowimy-nieprawde_34457.html
naszej
kulturze konwencje grzecznościowe niejednokrotnie zabraniają powiedzieć
prawdę i dlatego tak często uprawiamy "gry grzecznościowe".
Psychologowie nazywają to "białym kłamstwem". Kłamiemy z
obawy, by kogoś nie urazić. Albo gdy chcemy ochronić go przed
doznawaniem przykrych przeżyć. Cel jest szczytny, dlatego niechętnie
nazywamy to kłamstwem. Wolimy powiedzieć: "robię coś w dobrej wierze".
Inaczej jest z "kłamstwem czarnym". Tutaj mówimy
nieprawdę po to, aby osiągnąć istotną dla nas korzyść, np. zepsuć dobry
wizerunek jakiejś osoby. Pamiętajmy, że między bielą i czernią jest
wiele odcieni szarości. Psychologowie dokonali jeszcze jednego podziału,
wyróżnili kłamstwo bierne i aktywne. Bierne oznacza
mówienie prawdy, ale nie do końca. Przykładem takiego kłamstwa jest
powiedzenie osobie, która do nas dzwoni: "Nie mogę teraz z tobą
rozmawiać, bo idę na ważne spotkanie". W rzeczywistości jednak chodzi
np. o wizytę u fryzjera. Chcemy w ten sposób zapobiec interpretacji,
która mogłaby źle wpłynąć na naszą relację (np. żeby osoba dzwoniąca nie
pomyślała, że fryzjer jest ważniejszy od rozmowy z nią). Aktywne
kłamstwo polega na preparowaniu informacji nieprawdziwych. Gdybyśmy
chcieli skłamać aktywnie, powiemy raczej: "Nie mogę teraz rozmawiać,
właśnie rozpoczynam spotkanie z ważnym klientem"
http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/dusza/kamstwo-nasze-powszednie-czyli-dlaczego-mowimy-nieprawde_34457.html
http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/dusza/kamstwo-nasze-powszednie-czyli-dlaczego-mowimy-nieprawde_34457.html
W naszej kulturze konwencje grzecznościowe niejednokrotnie zabraniają powiedzieć prawdę i dlatego tak często uprawiamy "gry grzecznościowe". Psychologowie nazywają to "białym kłamstwem". Kłamiemy z obawy, by kogoś nie urazić. Albo gdy chcemy ochronić go przed doznawaniem przykrych przeżyć. Cel jest szczytny, dlatego niechętnie nazywamy to kłamstwem. Wolimy powiedzieć: "robię coś w dobrej wierze". Inaczej jest z "kłamstwem czarnym". Tutaj mówimy nieprawdę po to, aby osiągnąć istotną dla nas korzyść, np. zepsuć dobry wizerunek jakiejś osoby.Hm, ciekawe dlaczego akurat CZARNE kłamstwo ;)
Kłamiąc usprawiedliwiamy siebie samych, jeśli mamy odpowiedni zasób słownictwa. W końcu "kłamstwo w dobrej wierze" nadal nim pozostaje. Wcale nie jest w dobrej wierze, ale trzeba jakoś uspokoić swoje sumienie.
***
"Odwracanie się plecami już nikogo tu nie dziwi,
Niektórzy fałsz i obłudę mogą wpisać sobie w CV.
Chociaż wydaje mi się, że w tym świecie pełnym kłamstwa
Często najgłupszym wyborem okazuje się prawda.
To prawda, nie lubię tej nagiej suki,
Miała nas wyzwolić, a teraz każdy może ją kupić.
Jutro i tak okaże się fałszem, wiec to bez znaczenia
Zresztą coraz więcej osób nie ma nic do powiedzenia." /Eripe
Mówienie prawdy bywa bolesne, ale trzeba ją powiedzieć i przyjąć na siebie wszelkie konsekwencje.
Ludzie kłamią notorycznie, inni starają się tego nie robić, ale i tak im to nie wychodzi.
Dlaczego najgłupszy wybór? Bo za prawdę dostaje się nienawiść i psuje się nią relacje z innymi osobami.
Nie wiem czy jest ktoś, kto nigdy nie skłamał - no, może jakieś niemowy.
Ukrywanie emocji jest na porządku dziennym. Prawda, która miała nas wyzwolić, jest tylko fikcją.
Chyba nie każdy dałby sobie radę z czymś takim na co dzień:
- Kochany, nie za ciasne te dżinsy na mnie?
- Nie pogniewasz się, jak powiem prawdę?
- Nie...
- Rucham twoją siostrę.
***
Jedno kłamstwo, które uszło płazem, chcemy powtarzać. Mamy nadzieję, że znów się uda. W końcu zaczynamy się w nich gubić.
Wolimy wierzyć w te wszystkie nieprawdziwe słowa, bo tak jest lepiej. Nie każdy przyjmie do wiadomości prawdę, bo po prostu nie chce.
Jesteśmy karmieni fałszem cały czas, nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Im większe kłamstwo, tym bardziej w nie wierzymy. Kłamiemy nawet w rozmowie o pracę. Kłamiemy, gdy nie chcemy czyjejś wizyty.
Kłamiemy z powodem braku pracy domowej. Kłamiemy z uczuciami. Kłamiemy, by wzmocnić pozycję społeczną. Kłamiemy, bo możemy.
Zatajenie prawdy również jest kłamstwem, mają taki sam skutek. No tak, w końcu milczenie jest złotem, a ludzie lubią pieniądze i kosztowności.
Jak rozpoznać kłamstwo?
Każdy kłamie inaczej, zależy od tego czy jesteśmy dobrymi obserwatorami.
Za szybkie odpowiedzi, unikanie wzroku, gubienie się w zeznaniach...
Więcej tutaj: http://joemonster.org/art/28169
Jak myślicie - lepsza prawda czy słodkie kłamstwa?
Tak poza tym - powodzenia w leczeniu kaca! Szczęśliwego Nowego Roku - być może ten będzie lepszy, niz poprzednie, a Wy znajdziecie w sobie siłę, by dokonywać zmian.
_________________
ask.fm/maadzialenaaa
GG: 704308
Subskrybuj:
Posty (Atom)







